wifi zone
 
logo brochow
Rezerwacje 71 34 34 179
 

Potomkowie dawnych właścicieli folwarku na Brochowie odwiedzili nas wiosną 2014 roku. Teraz otrzymaliśmy list od Barbary Walter, córki ostatniego przedwojennego właściciela majątku. Wspomina w nim historię rodziny i zajazdu z budynkiem gospodarczym – dzisiaj to Hotel Brochów.

 

Po wizycie Walterów i otrzymaniu pierwszego listu rozpoczęliśmy z rodziną korespondencję. Wysłaliśmy m.in. stare zdjęcie zajazdu, na którym widać budynek gospodarczy – obecny Hotel Brochów – i zamek właścicieli majątku. Barbara Walter napisała: „Z przodu plecami do płotu można zobaczyć figurę. Jest to barokowa statua świętego Floriana, wykonana przez mistrza o nazwisku Urbański”.

 

Pani Barbara wspomina w liście, jak folwark przechodził w rodzinie Walterów z pokolenia na pokolenie. Pisze też, że pierwotnie dzisiejszy Park Brochowski wykonany był w stylu francuskim, a w XX wieku berliński architekt przeprojektował go na styl angielski.

 

Na podstawie wspomnień Pani Barbary Walter przybliżymy jeszcze nieco historię dawnego folwarku, w miejscu którego stoi dzisiejszy Hotel Brochów.

Dział: Aktualności

Pod koniec kwietnia odwiedzili nas potomkowie dawnych właścicieli brochowskiego folwarku. Obejrzeli wyremontowany budynek, Park Brochowski i zatrzymali się na chwilę w hotelu. Ale o tym, że to Walterowie, dowiedzieliśmy się dopiero z przesłanego kilka tygodni później listu.

 

Budynek Hotelu Brochów ma bogatą historię. Ziemia, na której dzisiaj stoi, należała dawniej do rodziny Walterów. Cały majątek jeszcze w 1834 roku przejął Heinrich Walter, a jego potomkowie byli właścicielami folwarku do 1945 roku. W budynku znajdowała się wówczas administracja. Sąsiadującym parkiem – dzisiaj Brochowskim – również opiekowała się rodzina Walterów, która w latach 60. XIX wieku nadała mu obecny kształt.

 

Pod koniec kwietnia dawny majątek Walterów odwiedzili potomkowie rodziny. Pani Barbara Walter z rodziną obejrzeli park, hotel i spichlerz, w którym powstaje restauracja. Po przerwie na herbatę ruszyli w dalszą podróż. O tym, że odwiedzili nas Walterowie, dowiedzieliśmy się dopiero później, z otrzymanego listu z podziękowaniami.

 

Pani Barbara Walter napisała między innymi, że byli zaskoczeni tym, że „dom inspektora, w którym znajdowała się dawniej administracja, wspaniale został wyremontowany". Wspomniała również, że w parku przy grabowym labiryncie znajdował się kiedyś ogród warzywny. A na koniec życzyła hotelowi wszystkiego dobrego.

 

Miło jest pracować w miejscu z taką historią i usłyszeć co nieco o jego korzeniach od potomków dawnych właścicieli.

 

Zapraszamy ponownie – tym razem nie incognito.

Dział: Aktualności